
…
Na zimne wieczory – gorąca dziewczyna… 🙂
…
Zima jak jej nie ma to ok, ale jak jest to jest…
…
Zima… to i trochę lodu…

…
Koleżanka z klasy pamiętała… 🙂
…
Warszawa jeszcze w zimowym anturażu, a nawet postświątecznym… 🙂

…
Rema Days w Warszawie. Ja i coś co mnie chce zjeść… 🙂
…
25 stycznia. Gra WOŚP, jest światełko do nieba. Na żywo pod sceną to niesamowite przeżycie. Stadion Narodowy.
…
Na jeziorku – lód.

…
Nowy polski prom Jantar zacumowany przy Wałach Chrobrego. Jest tak wielki, że aż trudno mu zrobić w całości zdjęcie… 🙂

…
Przejścia…
…
Skansen. Stare domy, stare drewno, stare drogi…

…
Bez komentarza… 🙂

…
Białe chmury… czarno-biała fotografia… 🙂
Zamarznięte jezioro. Słońce nisko. Zdjęcie z drona.

…
Chodząc wdłuż rzeki Regi. Ascetyczny obraz.

…
Spacer trochę po lesie, trochę po polach… Jelonek…

…
Bywalcom tej witryny, sympatykom fotografowania ale też przypadkowym przechodniom życzę cudowności w nowym 2026 roku.
– wasz niestrudzony administrator…

…
Czasu do nowego roku zostało naprawdę niewiele. Co prawda zegary pokazują różne godziny ale wiemy o co chodzi… 🙂

…
Kotek – huncwotek…
Jest mróz, ale i ładne światło. Żal nie skorzystać i nie zrobić zdjęć z góry…

…
Kochani… wszystkiego najlepszego, miłych świąt…

…
Czasu mało, Mikołaj przygotowuje się do świąt…

Centrum wszystkiego… 🙂

Świeżo namalowany portret… 🙂
To co wcześniej rosło, jest teraz suche. A jednak kolor jest…gdzieś w dalekich tłach…

…
Czasem niebo wygląda dziwnie… 🙂
Różne przyrodnicze… 🙂
Czas na testy Z7II. 45 megapikselowa matryca robi dobrą robotę. Tradycyjnie testy „na kota” pozwalają dobrze ocenić ostrość. Tutaj z obiektywem Z 24-120. I jak to w Nikonie – urzeka obróbka RAW-ów. Szerokie przenoszenie kontrastu i zapasy w cieniach pozwalają na wiele…

Dzień pamięci…
Ciepło i bez wiatru. Tylko latać bo kolory już są… 🙂
W lesie…

…
Jesień, słońce nisko, na ścianie gra świateł i cieni…

…
W lesie…
Monetka Bukowa. Występuje w parkach i lasach, jednak w Polsce niezbyt często. Przedziwny grzyb, kapelusz lśniący jakby porcelanowy, z którego kapie śluz.
Małe latanie nad jeziorkiem pałacowym w Rybokartach… 🙂
Różne ze stolicy…
Sklep Wokulskiego prawie gotowy. Krakowskie Przedmieście zamykamy. Od jutra kręcimy…
…
Leci balon…

…
„Amadi” – zdjęcie o takim tytule, mojego autorstwa nagrodzono na zlocie Optycznycznych w Nałęczowie.
Co mnie cieszy… dodam… 🙂
XVII Zlot Optycznych mamy za sobą. Pozostały zdjęcia – szczególnie te testowe. Powyżej legendarna (już !) Sigma BF. Przedziwny i nowatorski sprzęt, powyżej pierwsze foty…

…
Widok z planety #^*! dziś o poranku…
…
Miejsca odległe…

…
Idą burze…

…
Obraz na dziś…
…
Złota godzina…
…
Dronem wysoko, wysoko… W dole trasa S3
…
Trochę na przekór. Motyle, tyle tylko że metalowe.

…
Gorąco… trzeba będzie się chłodzić… 🙂

…
Der Schmetterling
…
Dzisiaj: Na kolorowo…
…
Śmierć w ogrodzie… czyli historia jednego kwiatu…

…
Za klasykiem: Kobiety nie zmienisz, możesz zmienić kobietę ale to i tak nic nie zmieni… 🙂

…
Kryształ…
…
Seria Nikon 1 przepadła, nikon zaniechał produkcji tych aparatów. Co nie oznacza, że nie robią one doskonałych zdjęć. Poręczne aparaty do „mania” zawsze przy sobie. Np na rowerze. Doświadczenie uczy, że JPG-i są nieostre, procesor obrazu ma za mało czasu na porządne wyostrzenie. Ale RAW-y są ok. Naprawdę brzytwa.
…
Ai owszem, ale jednak fotografia również… Takie różne. Z wyjazdu.

…
Surrealizm… nieco melancholii… 🙂
…
Pogoda wciąż dość paskudna. Ale AI najwyraźniej w dobrym nastroju – surrealistycznie i kolorowo…
…
Coś z ogrodu… 🙂

…
Co by nie było… słoneczko świeci i jest miło…

…
Mamy nowego pomazańca… to którędy teraz ?
…
Kwestia perspektywy…

…
Alicja w krainie czarów…
…
Szklana kula i rower…
…
Mimo upływu lat, wciąż robi wielke wrażenie. No i jest to raj dla fotografów-konstruktywistów… 🙂
Stary Browar.
…
Mają nawet złotą babę. Pogoda dopisuje…

…
Dziś żółte rządzi… 🙂
…
Poznań. Podobno miasto, w którym żyje się najlepiej. Zaskakuje rozmachem…

…
Pomyślałem o grupie „The doors”.
Sama nazwa zaczerpnięta była z tytułu książki Aldousa Huxleya The Doors of perception – „Drzwi percepcji”,
zainspirowanego z kolei słowami Williama Blake’a: „Gdyby bramy percepcji zostały otwarte, wszystko ujawniłoby się człowiekowi takim, jakim jest – nieskończonym”.
Może właśnie tak można zobrazować te słowa… 🙂
…
Twierdza Wisłoujście.
…
Maj w ogródku… 🙂

…
Już za moment będziemy mieli nowego króla…
…
Muzeum Kolejnictwa w Kościerzynie. Muszę się przyznać, że takim taborem kiedyś się przemieszczałem.
Parowym i niezbyt pospiesznym. I stukającym oczywiście… 🙂
…
Willa Lentza. Koncert saksofonowy.
…
Nieczynny już (dla kolei) zabytkowy most w Bytowie.
…
Kammienne kręgi w miejscowości Węsiory.
…
W galerii…
…
Dwa obrazy. Tworzone za jednym zamachem… 🙂
…
Roboty. Niektóre wyszły z wody, inne jeszcze taplają się razem z łabędziami…
…
Kiedy nad jeziorem jest ponuro…

…
Majówka… Kaszuby i okolice.