
Centrum wszystkiego… 🙂

Świeżo namalowany portret… 🙂
To co wcześniej rosło, jest teraz suche. A jednak kolor jest…gdzieś w dalekich tłach…

…
Czasem niebo wygląda dziwnie… 🙂
Różne przyrodnicze… 🙂
Czas na testy Z7II. 45 megapikselowa matryca robi dobrą robotę. Tradycyjnie testy „na kota” pozwalają dobrze ocenić ostrość. Tutaj z obiektywem Z 24-120. I jak to w Nikonie – urzeka obróbka RAW-ów. Szerokie przenoszenie kontrastu i zapasy w cieniach pozwalają na wiele…

Dzień pamięci…
Ciepło i bez wiatru. Tylko latać bo kolory już są… 🙂
W lesie…

…
Jesień, słońce nisko, na ścianie gra świateł i cieni…

…
W lesie…
Monetka Bukowa. Występuje w parkach i lasach, jednak w Polsce niezbyt często. Przedziwny grzyb, kapelusz lśniący jakby porcelanowy, z którego kapie śluz.
Małe latanie nad jeziorkiem pałacowym w Rybokartach… 🙂
Różne ze stolicy…
Sklep Wokulskiego prawie gotowy. Krakowskie Przedmieście zamykamy. Od jutra kręcimy…
…
Leci balon…

…
„Amadi” – zdjęcie o takim tytule, mojego autorstwa nagrodzono na zlocie Optycznycznych w Nałęczowie.
Co mnie cieszy… dodam… 🙂
XVII Zlot Optycznych mamy za sobą. Pozostały zdjęcia – szczególnie te testowe. Powyżej legendarna (już !) Sigma BF. Przedziwny i nowatorski sprzęt, powyżej pierwsze foty…

…
Widok z planety #^*! dziś o poranku…
…
Miejsca odległe…

…
Idą burze…

…
Obraz na dziś…
…
Złota godzina…
…
Dronem wysoko, wysoko… W dole trasa S3
…
Trochę na przekór. Motyle, tyle tylko że metalowe.

…
Gorąco… trzeba będzie się chłodzić… 🙂

…
Der Schmetterling
…
Dzisiaj: Na kolorowo…
…
Śmierć w ogrodzie… czyli historia jednego kwiatu…

…
Za klasykiem: Kobiety nie zmienisz, możesz zmienić kobietę ale to i tak nic nie zmieni… 🙂

…
Kryształ…
…
Seria Nikon 1 przepadła, nikon zaniechał produkcji tych aparatów. Co nie oznacza, że nie robią one doskonałych zdjęć. Poręczne aparaty do „mania” zawsze przy sobie. Np na rowerze. Doświadczenie uczy, że JPG-i są nieostre, procesor obrazu ma za mało czasu na porządne wyostrzenie. Ale RAW-y są ok. Naprawdę brzytwa.
…
Ai owszem, ale jednak fotografia również… Takie różne. Z wyjazdu.

…
Surrealizm… nieco melancholii… 🙂
…
Pogoda wciąż dość paskudna. Ale AI najwyraźniej w dobrym nastroju – surrealistycznie i kolorowo…
…
Coś z ogrodu… 🙂

…
Co by nie było… słoneczko świeci i jest miło…

…
Mamy nowego pomazańca… to którędy teraz ?
…
Kwestia perspektywy…

…
Alicja w krainie czarów…
…
Szklana kula i rower…
…
Mimo upływu lat, wciąż robi wielke wrażenie. No i jest to raj dla fotografów-konstruktywistów… 🙂
Stary Browar.
…
Mają nawet złotą babę. Pogoda dopisuje…

…
Dziś żółte rządzi… 🙂
…
Poznań. Podobno miasto, w którym żyje się najlepiej. Zaskakuje rozmachem…

…
Pomyślałem o grupie „The doors”.
Sama nazwa zaczerpnięta była z tytułu książki Aldousa Huxleya The Doors of perception – „Drzwi percepcji”,
zainspirowanego z kolei słowami Williama Blake’a: „Gdyby bramy percepcji zostały otwarte, wszystko ujawniłoby się człowiekowi takim, jakim jest – nieskończonym”.
Może właśnie tak można zobrazować te słowa… 🙂
…
Twierdza Wisłoujście.
…
Maj w ogródku… 🙂

…
Już za moment będziemy mieli nowego króla…
…
Muzeum Kolejnictwa w Kościerzynie. Muszę się przyznać, że takim taborem kiedyś się przemieszczałem.
Parowym i niezbyt pospiesznym. I stukającym oczywiście… 🙂
…
Willa Lentza. Koncert saksofonowy.
…
Nieczynny już (dla kolei) zabytkowy most w Bytowie.
…
Kammienne kręgi w miejscowości Węsiory.
…
W galerii…
…
Dwa obrazy. Tworzone za jednym zamachem… 🙂
…
Roboty. Niektóre wyszły z wody, inne jeszcze taplają się razem z łabędziami…
…
Kiedy nad jeziorem jest ponuro…

…
Majówka… Kaszuby i okolice.

…
Wiem, wiem – wydaje się to nieprawdopodobne. Ale widziałem na własne oczy…

…
Za oknem zachodzące słońce, akurat w tym momencie. Więc nie pozostaje nic innego… 🙂

…
Pomału lecimy na majówkę… 🙂

…
Pejzaż na dziś… 🙂

…
Zdjęcie powyżej to zdjęcie Timma.
Powstało w Paryżu, przedstawia część muralu i idącą na jego tle dziewczynę.
Timm, pamiętając moje prace i eksperymenty z AI zapytał mnie kiedyś czy możliwa jest kreacja graficzna, której punktem wyjścia jest zdjęcie. Wybrał to powyżej.
Od słowa do słowa – powstała wariacja na temat…
Efekty moich prac poniżej.

…
Elton John.
…
Czekamy na motyle…

…
Miłych Świąt Wielkanocnych… życzy Wasz niestrudzony Administrator.
…
Kolory, kolory… już są… 🙂
…
Na wernisażu… przy okazji…

…
Otworki to w moim fotografowaniu naprawdę rzadkość. Ale zdarzały się… 🙂
…
Lekkość…

…
Portret charakterystyczny…

…
Czas sięgnąć do rolek od lat stojących w szafie. Niewywołane filmy co jakiś czas o sobie przypominają.
Oczywista strata, kiedyś na tych materiałach powstawały nasze TFUrcze prace. Po latach nawet nie wiadomo jakich obrazów można się spodziewać.
I stało się: Ilford Delta 100, film szeroki, wywoływacz Adox FX 39 II, klatka 6×9 w oryginale skanowana na 6400 dpi.
Niewywołany materiał przeleżał kilkanaście lat, może 20. Zachwyca tonalność i detaliczność…no i ten analogowy look… 🙂
Na zdjęciu wejście do baszty na zamku w Broniszowie.
…
Portrety…

…
W przyrodzie jeszcze nieco szaro… tworzenie w barwach podnosi na duchu… 🙂
…
Głębokie… W czerni i bieli. Tamron 70-180/2,8 Sony E.

…
Droga do celu… wyraźnie wytyczona…
…
Nowy obiektyw – nowe testy. Tym razem Sony 6700 z Tamronem 70-180/2,8. Ostrość znakomita. Obiektyw pełnoklatkowy do APSC to może trochę na wyrost.
Ale odcinamy aberracje na brzegach i jest naprawdę znakomicie.
…
Kwiatki poniżej, a teraz abstrakcyjnie…Możliwa jest każda rzeczywistość więc i takie też…

…
Kwiecień… a więc kwiaty… 🙂

…
Obraz…
…
Wiosenne ruchy w przyrodzie już mają miejsce… niemniej zimno… i do lata daleko. 🙂
Sony 6700 + Tamron 17-70/2.8 – wiosenne testy.

…
Zmiana czasu…
…
Na pustyni…
…
Niezwykłe konstrukcje ze stali i ognia… 🙂
…
1000 stokrotek. Od czegoś trzeba zacząć żeby potem konkurować ze szczecińskimi dywanami krokusów. Warszawa.

…
Brąz jesieni zamienia się od razu w niebieskości astrów…
…
Człowiek jest mały…
…
Titanic. Wystawa artefaktów wyłowionych z oceanu.

…
Przyszła wiosna. I wygląda właśnie tak…
…
Przypomniałem sobie o Foveonie w aparacie Sigma SD 14. Tym razem cz-b.

…
Nastrojowo…

…
Złote oczy… zmieniają wszystko… 🙂
…
Niedziela, Park Kasprowicza i słynne szczecińskie krokusy…
…
Urokliwe…ale takiej zimy nie przewiduję…:)
…
Do melancholijnego dośc obrazka dokładam zgrabne drzewo… 🙂 A także drzewo z ludziem.
…
Wracamy do prawdziwej sztuki… dziś tzw. mazaje… 🙂

…
Bywalcy tego portalu zauważają, że zamieszczam sporo portretów pięknych kobiet… No cóż…
Tym razem koleżanka mojego dobrego kolegi… 🙂

…
Koszmar grafika… Obraz zatytułowany „Mixed media portrait”
…
Ładny dzień…

…
Na Dzień Kobiet – wazon z kwiatami… 🙂

…
Przebiśnieg… jak żywy…

…
Sąsiadka… W pop-artowej kolorystyce… 🙂

…
Malowanie tradycyjne…
…
Efekt niedzielnego chodzenia po lesie to m.in. to powyżej…

…
Marzec… i od razu niezwykłe widoki… 🙂